Podsumowanie wiosny: 10 lig, 137 spotkań, 684 gole

W ostatnich dniach przedstawialiśmy sukcesywnie podsumowania wiosennych rozgrywek poszczególnych grup wiekowych. Dziś zebraliśmy je dla Was wszystkie razem i możemy przedstawić ogólne podsumowanie rundy wiosennej w wykonaniu młodzieżowych drużyn Ruchu Chorzów!

Wzorem lat ubiegłych wzięliśmy udział w rozgrywkach dziesięciu lig, począwszy od orlików na juniorach starszych kończąc. Tylko dwa z naszych zespołów znalazły się poza podium (juniorzy młodsi z I Ligi Wojewódzkiej oraz trampkarze starsi 2002 z III Ligi Wojewódzkiej) zajmując miejsce szóste, natomiast pozostałe osiem drużyn uplasowało się w końcowej klasyfikacji w pierwszej trójce:
I miejsce - juniorzy młodsi (Liga Makroregionalna), Orlik 2006 (V Liga)
II miejsce - juniorzy starsi (I Liga Wojewódzka), młodziki 2004 (II Liga Wojewódzka)
III miejsce  - juniorzy młodsi (VI Liga Okręgowa), trampkarze 2003 (I Liga Wojewódzka oraz IV Liga Okręgowa), młodzicy młodsi 2005 (IV Liga)

Nasze zespoły wychodziły na boisko 137 razy. 83 pojedynki zakończyły się zwycięstwem Niebieskich, 23 podziałem punktów, a w 31 musieliśmy uznać wyższość rywala.
We wszystkich meczach padło ogółem

684 bramek - nasi zawodnicy zdobyli ich 485, natomiast drużyny przeciwne 199.

Poniżej przedstawiamy podsumowania rund wiosennych każdej drużyny z osobna wraz z wypowiedziami trenerów prowadzących, tabelami, odnośnikami do wyników wszystkich spotkań oraz szczegółowych statystyk.


U19/ I WOJEWÓDZKA LIGA JUNIORÓW

Juniorzy starsi zakończyli wczoraj rozgrywki w I Wojewódzkiej Lidze Juniorów. Niebiescy, w trzydziestu meczach, zgromadzili łącznie 70 punktów i ze stratą dwunastu oczek do Podbeskidzia zajęli drugie miejsce w tabeli. Na najniższym stopniu podium stanęła drużyna BTS-u Rekord Bielsko - Biała (66 pkt.).

22 zwycięstwa, 4 remisy, 4 porażki - tak wygląda bilans rozegranych spotkań w sezonie 2016/2017. We wszystkich meczach padły ogółem 134 gole, z czego aż 105 to trafienia naszych zawodników, a zaledwie 29 rywali! Oznacza to, że nasza drużyna zdobywała średnio na mecz 3,5 gola!

Trener Ireneusz Psykała: Od meczu z Żywcem byliśmy w małym kryzysie. Brakowało  nam pewności. Wydaje mi się, że po meczu z Góralami chłopcy wiedzieli, że "przegrali" ligę i nie mają już szans na pierwsze miejsce. Wicemistrzostwo z tą drużyną rozpatruję w kategorii porażki. Przydarzyło nam się zbyt dużo przeciętnych meczów. To, co mówiłem wcześniej - Podbeskidzie będąc w słabszej formie potrafiło punktować, my niestety nie. Jestem jednak przekonany, że w każdym z meczów stwarzaliśmy najwięcej okazji bramkowych z wszystkich drużyn, a ilość zdobytych bramek powinna być przynajmniej dwa razy większa. Szwankowała jednak skuteczność, to był nasz mankament i jest to główna przyczyna tego, że nie zostaliśmy zwycięzcami tej ligi. Kiedyś powiedziałem, że szczęściem niektórych zespołów jest to, że nie nazywają się Ruch Chorzów. Oczywiście jesteśmy z tego dumni, ale na mecz z Ruchem mobilizacja jest zawsze podwójna i my to odczuwaliśmy. Nie oznacza to, że jest to coś złego. Dzięki temu zespół zrobił duży postęp mentalny. W meczach gdzie była olbrzymia presja czasem brakowało mądrości, spokoju i wyrachowania. Podbeskidzie potrafiło to zrobić. Sytuacje po naszych błędach wykorzystało bez skrupułów. My mieliśmy z tym problem, a przecież to właśnie powinno cechować dobry zespół. Patrząc pod kątem aspektów piłkarskich, możemy być dumni z chłopaków, bo zagrali też mecze kapitalne. Jeśli potwierdzą się moje myśli, to już niebawem będziemy o niektórych zawodnikach słyszeć dużo więcej. Mam nadzieję, że tak się stanie. Przed nami półtora tygodnia przerwy, potem trzy dni treningów, po których niektórzy rozpoczną zajęcia z pierwszą drużyną, a pozostali otrzymają indywidualny mikrocykl ćwiczeń, które będą przygotowywać ich do nowego sezonu. Po wakacjach do treningów wracamy 17 lipca.

Wyniki wszystkich spotkań: TUTAJ

Więcej statystyk: TUTAJ


U17/ MAKROREGIONALNA LIGA JUNIORÓW MŁODSZYCH

Przez dłuższy czas rozgrywek Ligi Makroregionalnej Niebiescy plasowali się tuż za lub na niższych stopniach podium. Kiedy jednak, na cztery mecze przed zakończeniem rundy, wskoczyli na miejsce pierwsze, nie oddali go już do końca. Ba! Na dwie kolejki przed końcem ligi zapewnili sobie awans do Finału Klubowych Mistrzostw Polski i, dodajmy, jest to pierwszy, historyczny awans juniorów młodszych w historii naszego Klubu!

Dobre złego początki - dziś możemy to już powiedzieć z całą pewnością. Niebiescy przegrali pierwszy mecz w Makroregionie, ale potem było już tylko lepiej. Podczas trzynastu pozostałych spotkań nasza drużyna wyższość rywala musiała uznać jeszcze tylko jeden raz. W pozostałych 10 meczach schodziła z boiska zwycięska, a w kolejnych dwóch padał wynik remisowy. Wszystko to złożyło się na dorobek 32 punktów i jest to wynik o 4 oczka lepszy od tego, jaki osiągnęła druga drużyna w tej lidze, Górnik Zabrze. Nasz zespół uzyskał też kapitalny bilans bramkowy. Niebiescy trafiali do siatki przeciwnika 52 razy, sami z kolei stracili zaledwie 10 goli

Osiągnięty wynik zapewnia Niebieskim udział w Lidze Makroregionalnej w sezonie 2017/2018. Druga ze śląskich drużyn, czyli Górnik, zmierzy się ze zwycięzcą I Ligi Wojewódzkiej, Tyskim Sportem - o być albo nie być w Makroregionie zadecyduje tutaj baraż.

Tymczasem dziś naszą drużynę czeka pierwszy pojedynek półfinałowy - przeciwnikiem w meczu wyjazdowym będzie zwycięzca grupy D, Motor Lublin. Spotkanie rewanżowe odbędzie się w sobotę, 17 czerwca na boisku bocznym przy ul. Cichej 6. Serdecznie zapraszamy na ten mecz! Liczymy na wsparcie naszych kibiców!

Trener Mateusz Michalik: Myślę, że trzeba zacząć od tego, że chłopcy wykonali kawał świetnej roboty na treningach, co zaowocowało mistrzostwem w Lidze Makroregionalnej. Jest to duży sukces w historii naszego Klubu - jesteśmy po raz pierwszy w czwórce najlepszych drużyn juniorów młodszych w Polsce! Początek ligi był dosyć ciężki, bo pechowo przegraliśmy mecz w Legnicy, ale powiedziałem wtedy chłopakom, że takie spotkania tylko i wyłącznie budują ich psychikę, a w kolejnych na pewno będzie lepiej. Nasza forma rosła z tygodnia na tydzień. Myślę, że chłopcy uwierzyli, że jesteśmy w stanie wygrać tę ligę po bardzo dobrych spotkaniach z Miedzią Legnica (4:0) i  z Górnikiem Zabrze, gdzie odnieśliśmy bezapelacyjne zwycięstwo 3:0. Istotne jest to, że wraz z Lechem, który występował w grupie B Ligi Makroregionalnej, kończymy ligę z najlepszym bilansem bramkowym (+42). To świadczy o tym, że w każdym spotkaniu to my dyktowaliśmy warunki, zawsze staraliśmy się grać o pełną pulę i tworzyć kreatywne akcje, które kończyły się niejednokrotnie pięknymi bramkami. Uważam, że naszą siłą jest kolektyw. Przez osiem spotkań z rzędu jesteśmy niepokonani. To na pewno buduje mentalnie chłopaków - żadna porażka nie zbuduje tak dobrej atmosfery jak najniższe zwycięstwo. Wiemy, że jesteśmy w stanie osiągnąć coś więcej. Zespół cały czas się rozwija, każdy zostawia na boisku dużo potu, serca i jakości. Przed meczem półfinałowym tonujemy nastroje, patrzymy z pokorą w przyszłość i staramy się jak najlepiej przygotować. Nie pompujemy balonika. Czeka nas spotkanie z drużyną wymagającą, która na pewno zawiesi wysoko poprzeczkę.

Trener Mateusz Markiewicz: Przychylam się do wypowiedzi trenera Michalika odnośnie ogromnej pracy, którą zarówno chłopcy, jak i my włożyliśmy w osiągnięcie tego wyniku. Na pewno sukcesem jest to, że w ciągu roku udało się nam stworzyć od podstaw drużynę, która zarówno pod względem motorycznym, piłkarskim, jak i wolicjonalnym potrafiła wznieść się na wyżyny swoich umiejętności i odnieść zwycięstwo w wymagającej Lidze Makroregionalnej.  Statystyki mówią same za siebie - potrafimy grać ofensywnie, otwarty futbol, stwarzać wiele ciekawych i składnych akcji bramkowych, tracąc przy tym niewiele bramek. Rok poprzedni pomógł nam zdobyć pewne doświadczenie, które teraz zaowocowało w postaci półfinału Mistrzostw Polski. Cieszy na pewno fakt, że każdy z piłkarzy w naszej drużynie podniósł swoje umiejętności indywidualne, co na pewno będzie miało pozytywny wpływ na dalszy jego rozwój. To jest priorytetem naszej Akademii.

Wszystkie wyniki: TUTAJ


U17/ I WOJEWÓDZKA LIGA JUNIORÓW MŁODSZYCH

Juniorzy młodsi występujący w I Lidze Wojewódzkiej zakończyli sezon na szóstym miejscu w tabeli. Apetyty po rundzie jesiennej na pewno były większe - wszak nasza drużyna, bez jednej porażki, zajmowała fotel lidera.
O tym, czego zabrakło wiosną ( i nie tylko) opowiedział trener Daniel Tukaj. My ze swojej strony dodamy, że podczas wiosennych rozgrywek Niebiescy rozegrali 14 spotkań, w których odnosili zwycięstwo pięciokrotnie, trzy spotkania kończyły się remisem, natomiast sześć razy komplet punktów inkasowali rywale. Nasi zawodnicy zdobyli 20 goli, zaś o dziewięć więcej trafień odnotowali przeciwnicy. Zwycięzcą ligi, został Tyski Sport, który zgromadził na swoim koncie 29 punktów - o jedenaście więcej od Niebieskich. Z I Ligą pożegnały się z kolei ROW 1964 Rybnik oraz TS Podbeskidzie. 

Trener Daniel Tukaj: Podsumowując tę rundę na pewno muszę powiedzieć, że mamy lekki niedosyt po pierwszej, bardzo dobrej części sezonu. Po jesiennych meczach byliśmy liderem i zdecydowanie oczekiwaliśmy czegoś więcej po rundzie rewanżowej. Trzeba jednak powiedzieć, że w wielu meczach wynik nie oddawał w pełni przebiegu gry i nasza postawa była lepsza niże efekt końcowy. Musimy też pamiętać, że graliśmy w pierwszej lidze, gdzie wszystkie drużyny występują zawodnikami z rocznika 2000. My graliśmy rocznikiem 2001 uzupełnionym o paru zawodników o rok starszych. Naszym celem było utrzymanie i to zrealizowaliśmy. Jednak tak, jak powiedziałem na początku pierwsza runda podgrzała nasze oczekiwania. Czego zabrakło? Wyrachowania, doświadczenia. Może niektórym zespołom ustępowaliśmy warunkami fizycznymi, ale zależało nam, aby każdy zawodnik otrzymywał szanse pokazania się. Jedni wykorzystali je lepiej, inni gorzej. Niektórzy chłopcy kończą swoją przygodę z Ruchem Chorzów. Życzymy im powodzenia, a z resztą spotykamy się po przerwie wakacyjnej i wracamy do ciężkiej pracy. Treningi wznawiamy 24 lipca, a 5 sierpnia wyjeżdżamy na tygodniowe zgrupowanie do Szaflar.

Wyniki wszystkich spotkań: TUTAJ

Więcej statystyk: TUTAJ


U17 / VI OKRĘGOWA LIGA JUNIORÓW MŁODSZYCH

Rozegrane w ubiegły weekend mecze zakończyły sezon 2016/2017 VI Ligi Okręgowej Juniorów Młodszych. Był to jednocześnie ostatni rok, w którym nasz Klub brał udział w rozgrywkach tej ligi.

Nasza drużyna, po dziesięciu spotkaniach, uplasowała się ostatecznie na najniższym stopniu podium. Na 16 zgromadzonych punktów złożyły się cztery wygrane, cztery remisy oraz dwie porażki. Do drugiego w tabeli Stadionu Śląskiego II Chorzów Niebiescy stracili sześć oczek, natomiast do lidera, Grunwaldu Ruda Śląska, punktów osiem.

Nasz zespół zdobywał średnio 2 bramki na mecz - ogólnie zdobył ich 20. Strat goli zanotował natomiast mniej - rywale trafiali do naszej bramki trzynastokrotnie.

Trener Robert Krajcer: To był bardzo dobry sezon w naszym wykonaniu. Chłopcy bardzo się starali, pokazali na boisku serce i siłę walki, co mnie bardzo cieszy. W końcu doszliśmy do pełnego zrozumienia. Drużyna zaczęła grać to, co starałem się wprowadzać na treningach. Poszczególne linie formacji współpracowały ze sobą coraz lepiej. Przez duże zaangażowanie i determinacje nasza gra była bardziej owocna, co przełożyło się na uzyskane wyniki. W tym sezonie zarówno ja, jak i zawodnicy poszerzyliśmy swoje umiejętności i wiedzę. Był to ostatni nasz wspólny rok, ale mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze w przyszłości. Życzę chłopakom powodzenia w innych zespołach, wszystkiego dobrego oraz tego, aby się nie poddawali, nadal ciężko pracowali i doskonalili swoje umiejętności.

Wyniki wszystkich spotkań: TUTAJ
Więcej statystyk: TUTAJ


U15/ III WOJEWÓDZKA LIGA TRAMPKARZY - 2002

Nasz zespół z rocznika 2002 pożegnał się jesienią z II Wojewódzką Ligą Trampkarzy i jak powiedział trener Sławomi Podlas wydawało się, że będzie murowanym kandydatem do szybkiego powrotu w szeregi drugoligowców. Tak się jednak nie stało.

Niebiescy zakończyli rundę wiosenną na szóstym miejscu tabeli III Ligi Wojewódzkiej, a cztery zwycięstwa, cztery remisy i sześć porażek pozwoliły na uzbieranie 16 punktów. W czternastu meczach nasi zawodnicy zdobyli 25 bramek, natomiast o cztery trafienia więcej odnotowali przeciwnicy.

Zwycięzcą ligi, z dorobkiem 33 oczek, została drużyna GKS-u Gieksa Katowice, natomiast zespoły Górnika Jaworzno i Czarnych Sosnowiec spadły do niższej klasy rozgrywkowej.

Trener Sławomir Podlas: Podsumowanie sezonu należy podzielić na dwie części. Jedna to aspekt rozgrywek, czyli udział w III Lidze Trampkarzy Starszych, a druga to indywidualny rozwój sportowy moich podopiecznych.

Po zeszłorocznym spadku z II ligi wydawałoby się, że będziemy murowanym kandydatem do szybkiego powrotu w szeregi drugoligowców. Rzeczywistość okazał się jednak inna. Nasze mecze, choć często nie wyglądały źle, a nawet można powiedzieć, że były dobre, kończyliśmy niejednokrotnie porażkami. Często przegrywaliśmy na własne życzenie. Czasem bardzo żałowaliśmy straconych punktów, widząc i czując, że na boisku jesteśmy lepszą drużyną. Takim znamiennym meczem, który mam nadzieję pozostanie dla chłopaków dobrym doświadczeniem piłkarskim, był pojedynek z Pogonią Ruda Śląska. Wygrywając do przerwy 3:0 i w pełni w tym czasie dominując na boisku, przegraliśmy 3:5. Pomimo takich wpadek były też mecze bardzo dobre w naszym wykonaniu. W szczególności końcówka drugiej rundy, gdzie pokazaliśmy na co tak naprawdę nas stać. Bez względu na wynik drużyna zawsze pokazywała, że wie co to ambicja i wola walki. Tego nigdy nie mogłem odmówić chłopakom. Uważam, że sezon mógł być oczywiście lepszy i mam tu na myśli miejsce w tabeli, ale każdy zawodnik naszej Akademii wie, że na tym etapie nie gra się tylko dla układu i miejsca w tabeli.
Druga strona, to to, co nas trenerów najbardziej interesuje - rozwój indywidualny każdego chłopaka. I tu można być bardziej zadowolonym. Każdy zawodnik poczynił postęp. Nikt nie stanął w miejscu. Natomiast jest grupa kilku zawodników, którzy dobrze i bardzo dobrze rokują na przyszłość. Codzienna solidna praca na treningach na pewno przynosi efekty. Jestem zadowolony z całorocznej pracy z chłopcami i życzę im wielu sukcesów drużynowych, ale przede wszystkim, by indywidualnie piłkarsko osiągnęli w przyszłości szczyty.

Wyniki spotkań: TUTAJ
Więcej statystyk: TUTAJ


U14/ I WOJEWÓDZKA LIGA TRAMPKARZY MŁODSZYCH - 2003

Nasi trampkarze młodsi jesienią przebojem wdarli się do I Ligi Wojewódzkiej i każdy z ciekawością oczekiwał tego, jak wypadną na tle drużyn w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Wiosenna forma okazała się jednak kapryśna. Zaskakujące przegrane i emocjonujące zwycięstwa przeplatały się ze sobą przez większość rundy sprawiając, że na kilka kolejek przed jej końcem wydawało się, że naszą drużynę czeka jedynie walka o utrzymanie. W końcówce nasi trampkarze zaczęli jednak odrabiać straty, a korzystne wyniki innych spotkań sprawiły, że w ostatnim meczu z Rakowem Częstochowa Niebiescy stanęli do walki o awans do Ligi Centralnej.

Ta sztuka jednak udała się rywalom - to oni uplasowali się na drugim miejscu w tabeli i wraz z liderem MKS Żory awansowali do rozgrywek ogólnopolskich.
Nasz zespół ostatecznie uplasował się na pozycji trzeciej z dorobkiem 21 punktów, na który złożyło się sześć zwycięstw, trzy remisy i pięć porażek. W czternastu spotkaniach nasi zawodnicy zdobyli 25 bramek, z kolei ich przeciwnicy osiągnęli wynik o cztery gole mniejszy. Z pierwszą ligą pożegnały się zespoły Skry Częstochowa oraz Rozwoju Katowice.

Trener Damian Łukasik: Myślę, że drużyna zrobiła kolejny krok do przodu. Co roku awansowała o jeden czy dwa szczeble, ale w tej rundzie to się nam nie udało.  Pomimo tego uważam, że ma przed sobą przyszłość, bo robi postępy z miesiąca na miesiąc. Najsilniejsza strona zespołu to chęć pracy na treningu. Jest kilku utalentowanych chłopaków, z których przy ciągłej pracy i zaangażowaniu na pewno będziemy mieć pociechę. W środku sezonu mieliśmy jakieś problemy, bo nie potrafiliśmy tego, co robimy na treningu przenieść na mecz, stąd też porażki z niżej notowanymi rywalami. Brakło nam kilku punktów, a o braku awansu zadecydował mecz z Rakowem Częstochowa, ale jak spojrzymy na jego kadrę, w której gra 7 chłopaków z Kadry Śląska, to spotkanie to pokazało, że jesteśmy tacy słabi. Pozostaje nam tylko ciężko pracować.

Wyniki spotkań: TUTAJ
Więcej statystyk: TUTAJ


U14/ IV OKRĘGOWA LIGA TRAMPKARZY MŁODSZYCH - 2003

Nasi trampkarze młodsi występujący w IV Lidze Okręgowej odbywają treningi popołudniami i nie są uczniami klas sportowych Ruchu Chorzów. Nie oznacza to jednak, że nie szlifują swoich talentów, nie czynią postępów i nie trafiają do pierwszoligowej drużyny, o czym opowiedział poniżej trener Łukasz Joniec.

Niebiescy spisali się w rundzie wiosennej bardzo przyzwoicie - z dorobkiem 28 punktów uplasowali się na trzecim miejscu w tabeli. Poza zasięgiem wszystkich okazał się AKS Mikołów, który wygrywając wszystkie mecze awansował do III Ligi Wojewódzkiej. Nasz zespół w czternastu spotkaniach zdobył 49 goli, tracąc ich przy tym 35.

Do niższej klasy rozgrywkowej spadły drużyny Uranii Ruda Śląska oraz AKS-u Cez Wyzwolenie Chorzów.

Trener Łukasz Joniec: Za nami kolejna runda w IV Lidze Okręgowej i możemy ją podsumować jako bardzo dobrą. Na 14 spotkań wygraliśmy dziewięć, raz remisowaliśmy, cztery razy ponieśliśmy porażkę. Kilka przegranych meczów mogłoby się zakończyć remisem, bądź wygraną, ale niestety tak się nie stało. Walczyliśmy o trzecią ligę, jednak AKS Mikołów był lepszy - wygrał wszystkie spotkania i zasłużenie zagra w wyższej lidze. My powalczymy o awans w kolejnej rundzie. Nasza popołudniowa grupa liczy ponad 20 chłopaków - można więc trenować i się rozwijać nie zmieniając szkoły. Po tegorocznych naborach Adrian Rudzki dostał się do klasy sportowej, więc chłopcy widzą i są świadomi tego, że można "wskoczyć" do pierwszej drużyny, z którą zresztą dobrze współpracujemy. Ilość zawodników w zespole przekłada się na liczbę debiutujących w lidze, rotacja w składzie jest bardzo duża. Dziewięć wygranych na pewno buduje atmosferę w drużynie, cztery porażki także podziałały mobilizująco. Myślę, że jeśli chłopcy nadal będą pracować z takim zaangażowaniem, to zrobią postęp pod względem umiejętności technicznych i wiedzy taktycznej, będą też mocniejsi pod kątem mentalnym. Do treningów wrócimy 7 sierpnia, aby rozpocząć przygotowania do nowego sezonu, który - jestem pełen nadziei - będzie jeszcze lepszy od tego, który się zakończył.

Wyniki spotkań: TUTAJ
Więcej statystyk: TUTAJ


U13/ II I WOJEWÓDZKA LIGA MŁODZIKÓW - 2004

Czy można nie awansować przegrywając jeden mecz w rundzie? Okazuje się, że tak.
Walka o udział w I Lidze Wojewódzkiej Młodzików pomiędzy naszym zespołem a Piastem Gliwice trwała do ostatniego meczu. Ostatecznie to gliwiczanie cieszyli się z awansu, pomimo tego, że zakończyli sezon z identycznym bilansem spotkań - 11 wygranych, 2 remisy i jedna porażka. O pierwszym miejscu w tabeli zadecydował bezpośredni dwumecz obu zespołów, w którym Niebiescy raz ulegli liderowi, a raz z nim zremisowali.

Nasza drużyna zdobyła w czternastu spotkaniach 43 gole, tracąc ich przy tym trzykrotnie mniej, bo zaledwie czternaście. Z drugą ligą pożegnały się MKS Zaborze i UKS MOSiR Myszków.

Trener Paweł Drapała: Szkoda, że nie udało się nam awansować, bo po raz pierwszy miałem przyjemność grać o wyższą ligę. Pomimo tego, że przegraliśmy tylko jeden mecz, a dwa zremisowaliśmy chłopcy nie zagrają jesienią w pierwszej lidze. Zadecydował o tym bezpośredni dwumecz z liderem Piastem Gliwice. Jeśli chodzi o aspekt szkoleniowy na pewno byłoby lepiej jakby chłopcy mogli się mierzyć z mocniejszymi drużynami. Bardzo się cieszę, że chłopcy zrobili postęp jeśli chodzi o umiejętności indywidualne, jak i zespołowe. Myślę, że już jesienią pod wodzą trenera Łukasika drużyna awansuje do najwyższej klasy rozgrywek. Życzę chłopakom, żeby nadal byli tak zaangażowani, jak do tej pory i robili systematyczne postępy.



Wyniki spotkań: TUTAJ
Więcej statystyk: TUTAJ


U12/ II I WOJEWÓDZKA LIGA MŁODZIKÓW MŁODSZYCH 2005

Młodzicy młodsi to kolejny z naszych zespołów, który po rundzie wiosennej znalazł się na podium w końcowej klasyfikacji. Na dobrą sprawę jeden wygrany mecz więcej mógł zadecydować o tym, że to nasz zespół awansowałby do III ligi, tymczasem zaszczytu tego dostąpiła drużyna UKS-u Ruch Chorzów, której oczywiście serdecznie gratulujemy!

Dziesięć wygranych, jeden remis i trzy porażki - tak wygląda bilans 14 spotkań naszych młodzików, którzy podczas całej rundy zdobyli 57 bramek, tracąc przy tym zaledwie 15.

Dwa kuby spod znaku niebieskiej "eRki" rozdzieliła druga w tabeli Unia Kosztowy, z kolei z ligą pożegnały się drużyny APN-u Siemianowice Śląskie i Lechii 06 Mysłowice.

Trener Piotr Bogusz: Jestem zadowolony z podejścia do pracy na treningach. Chłopcy są zawsze zaangażowani i pozytywnie nastawieni. Każdy z zawodników podniósł swoje umiejętności na wyższy poziom. Jeśli chodzi o rozgrywki zajęliśmy trzecie miejsce, a do awansu zabrakło nam trzech punktów. Trochę szkoda, ale z perspektywy całej ligi możemy być zadowoleni. Byliśmy lepsi, graliśmy fajną, ciekawą piłkę i to na pewno zaprocentuje na przyszłość. Jeśli tak będzie dalej, chłopcy na pewno zrobią krok do tego, aby zagrać w wyższej lidze. Jedyny słaby mecz, który nam nie bardzo wyszedł wiosną to spotkanie z GKS-em Katowice, gdzie przegraliśmy 2:3. Pozostałe spotkania nas cieszą - każdy dawał z siebie wszystko, ale wiadomo, że nie zawsze wychodzi tak, jak by się chciało. Wszystko jest dobrą lekcją i ma procentować w latach następnych. Życzę chłopakom powodzenia, aby się nadal rozwijali, a w przyszłości mogli zagrać w profesjonalnej piłce seniorskiej.

Wyniki spotkań: TUTAJ
Więcej statystyk: TUTAJ


U11/ V OKRĘGOWA LIGA ORLIKÓW - 2005

Najmłodszy z naszych zespołów po jesiennym awansie występował wiosną w V Lidze Orlików. Jak pokazują osiągnięte przez drużynę wyniki nie był to poziom rozgrywek adekwatny do jej możliwości i umiejętności piłkarskich.

Niebiescy wygrali wszystkie z czternastu spotkań, strzelając średnio 10 goli na mecz. Bilans bramkowy (138 - 27) mówi sam za siebie. Dzięki pierwszemu miejscu w tabeli nasz zespół nowy sezon ligowy rozpocznie w IV Lidze Okręgowej. Na dwóch ostatnich miejscach uplasowały się UKS Kuźnica Katowice oraz UKS Ruch Chorzów.

Trener Marcin Molek: Patrząc na rundę wiosenną to jest progres, ponieważ w porównaniu do jesieni wygraliśmy wszystkie mecze. Oczywiście, dla nas szkoleniowców nie jest to najważniejsze. Chłopcy robią postęp, a ich umiejętności są coraz wyższe, poza tym ciągle pracujemy nad aspektem wychowawczym. Staramy się im przekazać i wpoić zasady funkcjonowania i poruszania się w drużynie. Wiadomo, że u kolejnego trenera jeszcze nie wszystko będzie wyglądało tak, jak powinno, bo chłopcy są w młodym wieku, ale strona wychowawczo - opiekuńcza jest tak samo ważna jak ta sportowa. Widzimy postęp w grze, a rywalizacja w drużynie pomaga w jego osiągnięciu. Staraliśmy się, aby każdy zagrał w podobnym wymiarze czasowym, bo to dla chłopaków najważniejsze. Skupiamy się na tym, aby w pierwszym roku klasy sportowej ich nie zniechęcać. Dla dzieci mecze są ważniejsze od samych treningów - mają grać i czerpać z tego radość.

Wynik spotkań: TUTAJ
Więcej statystyk: TUTAJ


  Ruch Chorzów SA w restrukturyzacji  Wszelkie prawa zastrzeżone                                                                                                                                                                                    - Wykonanie Michał Brzozowski