Liga: Cztery wyjazdy, pięć pojedynków domowych; trampkarze kończą rundę jesienną

Kolejna z naszych drużyn kończy rundę jesienną - w niedzielę ostatni tegoroczny mecz ligowy rozegrają nasi trampkarze U15, którzy zmierzą się na wyjeździe z Tyskim Sportem.

Przed pozostałymi zespołami jeszcze po dwa spotkania - wyjątkiem są tu juniorzy starsi, którzy oprócz dwóch spotkań wieńczących jesień rozegrają również awansem pierwsze z wiosennych spotkań z Koroną Kielce. 

W sobotę czekają nas trzy pojedynki. Juniorzy młodsi zagrają na wyjazdach, gdzie zmierzą się z BTS-em Rekord (U17 II) oraz Górnikiem Zabrze (CLJ U17), natomiast w jedynym meczu w Chorzowie trampkarze młodsi U14 podejmą Sarmację Będzin. 

Co czeka nas w niedzielę?

U15: Mateusz Lipp w kadrze Reprezentacji Polski na dwumecz z Irlandią!

Selekcjoner reprezentacji Polski do lat 15, Bartłomiej Zalewski ogłosił kadrę na towarzyski dwumecz z Irlandią. Wśród powołanych znalazł się zawodnik naszej Akademii, Mateusz Lipp.

Mateusz urodził się 4 stycznia 2004 r. W „Niebieskie” szeregi wstąpił latem 2017 r. przychodząc z UKS-u Ruch Radzionków. Gra na pozycji środkowego pomocnika. Obecnie jest podstawowym zawodnikiem zespołu występującego w Centralnej Lidze Juniorów U'17. Mateusz ma już za sobą debiut w biało-czerwonych barwach. Rok temu zagrał w towarzyskim spotkaniu reprezentacji U14 ze Słowacją, natomiast dwa miesiące temu został powołany na konsultację szkoleniową kadry U15.

Najbliższe zgrupowanie odbędzie się w dniach 17-23 listopada w Policach. 

U15/2004: ''Przeciwnik był zdeterminowany'' - brak skuteczności, przegrywamy z ROW-em

I WOJEWÓDZKA LIGA TRAMPKARZY

RUCH CHORZÓW - ROW 1964 RYBNIK 1:2

Trener Piotr Bogusz: Ciekawe widowisko. Mecz z przeciwnikiem, który był bardzo zdeterminowany, ponieważ grał o utrzymanie. Nie weszliśmy dobrze w to spotkanie, straciliśmy szybko bramkę, ale udało się nam wyrównać w krótkim odstępie czasu. W dalszej części spotkania brakowało nam skuteczności i jest to naszą bolączką, bo mogliśmy się pokusić o więcej bramek. W drugiej połowie, po fajnej akcji Starzyński - Mucha, Sadowski uderzył w słupek i była to jedyna nasza sytuacja stuprocentowa. Nadzialiśmy się na kontrę, straciliśmy gola i niestety nie udało się już wyrównać.

U15/2004: ''Wydawało się, że kolejne bramki są kwestią czasu'' - zacięty mecz i wygrana w Bielsku

I WOJEWÓDZKA LIGA TRAMPKARZY

BTS REKORD - RUCH CHORZÓW  3:4   

Trener Piotr Bogusz: Ciekawe, do końca trzymające w napięciu widowisko mogliśmy dziś oglądać w Bielsku. Zanim przystosowaliśmy się do bardzo małego boiska przegrywaliśmy już 1:0, jednak szybko udało się nam odrobić stratę. Zaraz po tym Rekord zdobył kolejną bramkę, a my ponownie odpowiedzieliśmy golem, jednak po tym trafieniu już nie pozwoliliśmy przeciwnikom rozwinąć skrzydeł i po bardzo dobrej akcji od własnej bramki wyszliśmy na prowadzenie 2:3. Po przerwie w pierwszych 25 minutach przejęliśmy inicjatywę zdobyliśmy kolejną piękna bramkę z dystansu po rzucie wolnym Bąka i wydawało się, że kolejne bramki dla naszej drużyny są kwestią czasu.

U15/2004: ''Musieliśmy zagrać bardzo dobre spotkanie '' - dwie bramki w dwie minuty pogrążyły Stadion /foto/

I WOJEWÓDZKA LIGA TRAMPKARZY

RUCH CHORZÓW - GTV STADION CHORZÓW  2:0

Trener Piotr Bogusz: Jak przystało na derby, był to zacięty, szybki i fajny dla oka kibica oraz trenerów mecz. Stadion bardzo wysoko zawiesił poprzeczkę, dlatego też musieliśmy zagrać bardzo dobre spotkanie i tak też było. Mecz był w miarę wyrównany, ale mimo wszystko mieliśmy więcej okazji bramkowych, z czego dwie wykorzystaliśmy. W sytuacjach, które stwarzał Stadion ratował nas bramkarz, a raz pomógł nam słupek. Brawa dla obydwu drużyn.

U15/2004: ''Piłka za żadne skarby nie chciała wpaść do bramki''- przegrana w meczu na szczycie

I WOJEWÓDZKA LIGA TRAMPKARZY

PIAST GLIWICE - RUCH CHORZÓW 2:1

Trener Piotr Bogusz: Wynik został ustalony w pierwszej połowie. Pierwsze dwadzieścia minut byliśmy troszkę przestraszeni, strzeliliśmy bramkę, ale Piast szybko wyrównał i chwilę potem wyszedł na prowadzenie. Od tego momentu przez cały czas dążyliśmy do zdobycia gola, zamknęliśmy Piast na jego połowie, ale piłka za żadne skarby nie chciała wpaść do bramki. O naszej przewadze może świadczyć fakt, ze w drugiej połowie Piast zagroził nam tylko raz w końcówce, kiedy już się otwarliśmy, jednak pomimo akcji trzy na jeden nie zdobył bramki dzięki dobrej interwencji Mieszczanina.