Trener Marcin Molek asystentem Krzysztofa Warzychy!

Nowym asystentem trenera Krzysztofa Warzychy został Marcin Molek, były piłkarz „Niebieskich”, dotychczasowy szkoleniowiec drużyn U-11 w naszej Akademii! 

Marcin Molek urodził się 4 lutego 1978 r. w Chorzowie. Jest wychowankiem Ruchu. W pierwszym zespole zadebiutował jesienią 1997 r. w ligowym meczu z Zagłębiem w Lubinie (4:0). Już w swoim trzecim występie wpisał się na listę strzelców – zdobył gola na wagę trzech punktów w wyjazdowym spotkaniu z Wisłą Kraków. Dobrze zapowiadająca się kariera została przerwana dwa lata później. W Wielkich Derbach Śląska z Górnikiem został brutalnie sfaulowany przez Piotra Gierczaka, doznał złamania zarówno kości piszczelowej, jak i strzałkowej.

W Ruchu grał do 2005 r. z przerwami na występy w Górniku Zabrze (sezon 2001/2002) i Aluminium Konin (wiosna 2004). Łącznie w „Niebieskich” barwach rozegrał 120 spotkań, w których strzelił dwie bramki.

Poprawiono: czwartek, 22, czerwiec 2017 18:57

Odsłony: 1227

Czytaj więcej: Trener Marcin Molek asystentem Krzysztofa Warzychy!

U-11/2005 Podsumowanie: ''Dzieci mają grać i czerpać z tego radość'' - awans po komplecie zwycięstw

Najmłodszy z naszych zespołów po jesiennym awansie występował wiosną w V Lidze Orlików. Jak pokazują osiągnięte przez drużynę wyniki nie był to poziom rozgrywek adekwatny do jej możliwości i umiejętności piłkarskich.

Niebiescy wygrali wszystkie z czternastu spotkań, strzelając średnio 10 goli na mecz. Bilans bramkowy (138 - 27) mówi sam za siebie. Dzięki pierwszemu miejscu w tabeli nasz zespół nowy sezon ligowy rozpocznie w IV Lidze Okręgowej. Na dwóch ostatnich miejscach uplasowały się UKS Kuźnica Katowice oraz UKS Ruch Chorzów.

U-11/2006: ''Mecz nie był wielkim widowiskiem'' - dwa hat-tricki na zamknęcie sezonu

V KATOWICKA LIGA ORLIKÓW

SLAVIA RUDA ŚL. - RUCH CHORZÓW 4:15

Trener Marcin Molek: Ostatnie spotkanie, także zwycięskie - zakończyliśmy rundę bez porażki. Dzisiejszy mecz nie był wielkim widowiskiem, szczególnie pierwsza połowa była nieco niemrawa. Chłopcy dostosowali się chyba do sposobu gry przeciwnika, a i upał zrobił swoje. Po przerwie gra wyglądała już lepiej. Szybciej operowaliśmy piłką, akcje były składniejsze, wielopodaniowe, co przełożyło się na wynik. Widać jednak było, że to ostatnie spotkanie w sezonie. Najważniejsze, że nikomu nic się nie stało, zakończyliśmy rundę cali i zdrowi. Teraz czekamy już na świadectwa i wakacje.

  Ruch Chorzów SA  © Wszelkie prawa zastrzeżone                                                                                                                                                                                               - Wykonanie Michał Brzozowski