U14/2004: ''Musimy znaleźć złoty środek'' - Jastrzębie pokonane

I WOJEWÓDZKA LIGA TRAMPKARZY MŁODSZYCH

RUCH CHORZÓW - GKS 1962 JASTRZĘBIE 3:1

Trener Adrian Gach: Mecz niewykorzystanych szans, niestety, po raz kolejny. Cały czas prowadziliśmy grę, stwarzaliśmy sytuacje i nie skłamię, jeśli powiem, że mogliśmy dziś strzelić dwadzieścia bramek. Cieszy chęć, zaangażowanie i stwarzane okazje, martwi natomiast brak ich wykończenia. Powtarza się to po raz kolejny i musimy znaleźć złoty środek, aby temu zaradzić. Zespół Jastrzębie dzielnie się bronił, a ich bramkarz stawał na wysokości zadania, a raczej my mu to ułatwiliśmy nie wykorzystując stuprocentowych sytuacji.

Poprawiono: niedziela, 29, kwiecień 2018 11:37

Odsłony: 311

Czytaj więcej: U14/2004: ''Musimy znaleźć złoty środek'' - Jastrzębie pokonane

U14/2004: ''Bardzo trudny mecz'' - wygrana w zaległym spotkaniu w Tychach

I WOJEWÓDZKA LIGA TRAMPKARZY MŁODSZYCH

TYSKI SPORT - RUCH CHORZÓW 1:3

Trener Damian Łukasik: Mecz identyczny, jak ten, który rozegraliśmy ostatnio z Rakowem. Boisko trudne, prowadziliśmy grę, tworzyliśmy sytuacje, których niestety nie potrafiliśmy wykorzystać, natomiast przeciwnik zdobył bramkę po rzucie rożnym. W drugiej połowie nasza przewaga była już zdecydowana, ale marnowaliśmy kolejne sytuacje. Na szczęście po akcji Starzyńskiego, który powalczył z dwoma obrońcami gola zdobył Lipp, a w ostatniej minucie spotkania Mucha uderzył z zerowego kąta w samo okienko.

U14/2004: ''Największą bolączką jest nieskuteczność" - trzy bramki i trzy punkty w Częstochowie

I WOJEWÓDZKA LIGA TRAMPKARZY MŁODSZYCH

RKS RAKÓW CZĘSTOCHOWA - RUCH CHORZÓW 1:3

Trener Damian Łukasik:  Był to mecz niewykorzystanych sytuacji. Już w pierwszej połowie powinniśmy prowadzić trzema, czterema bramkami. Pomimo tego, że prowadziliśmy grę, przeciwnik wykorzystał jeden rzut rożny i nie kryty przez nikogo zawodnik Rakowa przyjął piłkę na piątym metrze i strzałem z woleja skierował piłkę do bramki. Nie wykorzystaliśmy wielu sytuacji, w tym sam na sam, przez co nasza gra stawała się coraz bardziej nerwowa. Na szczęście po ładnej, zespołowej akcji Mucha dał nam prowadzenie, a kilkanaście minut później Lipp przypieczętował naszą wygraną.

2003/2004: Niebiescy powołani na mecze Kadry Śląska!

Wydział Szkolenia Śląskiego Związku Piłki Nożnej w Katowicach zawiadomił, że 18 kwietnia w Żarach, w ramach rozgrywek międzywojewódzkich, odbędą się dwa mecze Reprezentacji Śląska - roczniki 2003 oraz 2004, z Kadrą Lubuskiego ZPN

W gronie powołanych znalazło się czterech zawodników naszej Akademii!

Rocznik 2003 reprezentować będzie: Tomasz Wójtowicz, natomiast przedstawicielami rocznika 2004 będą Mateusz Lipp, Piotr Starzyński oraz Bartłomiej Kolec.

Poprawiono: piątek, 11, maj 2018 05:25

Odsłony: 779

Czytaj więcej: 2003/2004: Niebiescy powołani na mecze Kadry Śląska!

U14/2004: ''Końcówka była bardzo nerwowa" - remis po dwóch rzutach karnych

I WOJEWÓDZKA LIGA TRAMPKARZY MŁODSZYCH

RUCH CHORZÓW - ROZWÓJ KATOWICE 1:1

Trener Damian Łukasik: Mecz z liderem, bardzo zacięty i wyrównany, ale szczególnie w pierwszej połowie stworzyliśmy kilka sytuacji, po których mogły paść bramki. Gola straciliśmy po indywidualnych błędach i faulu na zawodniku Rozwoju w polu karnym. Takie coś nie może się nam przydarzać, bo można powiedzieć, że w ostatnim czasie przez najprostsze błędy tracimy bramki, a gra przestaje się kleić. Cieszymy się, że zespół pozytywnie zareagował na niekorzystny wynik starał się szybko wyrównać, a potem wygrać ten mecz.

U14/2004: ''Kompletnie zaskoczyliśmy przeciwnika" - kanonada strzelecka w Gliwicach

I WOJEWÓDZKA LIGA TRAMPKARZY MŁODSZYCH

PIAST GLIWICE - RUCH CHORZÓW 1:8

Trener Damian Łukasik: Dobry mecz w naszym wykonaniu, szczególnie pierwsza połowa, która zakończyła się pewnym prowadzeniem 7:1. Zagraliśmy agresywnie i szybko, co nie było łatwe, ponieważ mecz odbywał się na naturalnym boisku, które było pełne dziur i nierówności. Chwała chłopakom za to, że dali sobie z tym radę. Przed przerwą stworzyliśmy wiele sytuacji bramkowych. Akcje często były składne, zagrane z pierwszej piłki czym kompletnie zaskoczyliśmy przeciwnika, który nie był w stanie się nam przeciwstawić.